opinietakich
opinietakich.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 
Pare słów prawy
opinietakich
Zwarzając na nie sprawiedliwość i paranoje szczególnie w naszym pięknym kraju postanowiliśmy pisać tego bloga i otworzyć ludziom oczy bardzo szeroko, Mamy wielką nadzięję że nasze działania okazą się skuteczne
Zobacz mój profil
Skontaktuj się
Temat:
Treść:
Podpis:
E-mail:
 
Panie Skorża czas zmienić zawód!!! 2010-10-17


Co się dzieje z Legią? Takie własne pytanie zadają sobie ostatnio kibice tego warszawskiego klubu .
Po co rocznych nie powodzeniach na koniec ubiegłego sezonu władze klubu postanowily zrobić jedną wielką rewolucje. Zaczeły od zatrudnienia „nowego trenera „. Pana Urbana zastąpił Maciuś Skorża, która ma za sobą sukcesy z dawnym zespolem z Grodziska oraz z Krakowa. Ale jak można było zauważyć jego ostatnie poczynania w ekipie z Krakowa doprowadziły kochaną Wisełkę do rozpadu . Każdy z nas doskonale pamięta jak pieknie Maciej wrzucił w bagno dawnego mistrza Polski podczas batalii z „wielką” Levadią. Jak się dowiedzialem że ten wielki trener ma poprowadzić Legie to aż mi się nóż w kieszeni odworzył i pomyślałem iż to element prosto z programu zabij nas śmiechem. Pośród moich znajomych zostałem wyśmiany, nadmieniali mi iż na pewno Skorża się sprawdzi i wyniesie legie na piedestały polskiego piłkarstwa ligowego…
Tak Tak w bajki to ja wierzyłem dawno temu a dziś działania pana Skorży już mnie nie mogą zaskoczyć . Każdy z nas kto choc trochę interesuje się piłkarstwem wie nie od dziś iż, czas pana Skorży już dawno się skończył i nie ma przed nim przeszłości.
Niestety działacze zespołu spod łazienkowskiej zapomnieli o tym, i zatrudnili przekazując najwyższy stopień zaufania ,oraz dali wolną ręką co do zakupów wielich piłkarzy tak jak, Manu- bądź co bądź były gracz miedzy innymi Benfica czyli dawał rekojmię za dobre wyniki Prawda? Dzieki Panu Maciejowi owy piłkarz zatracił swoją szybkość już po paru spotkaniach na naszych boiskach i tak się stało z większością zawodników. W tym momencie nie winie samych zawodników- z tego co było można zabserwować , chłopcy starali się walczyć chociaż trochę, ale jeśli oni nie mieli sił ku temu, to co takiego mogli zdziałać w przegranych przez siebie meczach??
Nikt mi raczej nie powie, iż ze są sami winny sobie. Chyba ze Pan Skorża sam im kazał ich trenowa gdy on tymczasem jeżdził pociągiem do Krakowa na różnego rodzaju bankieciki otóż nie. Pan Skorża sam wymyślił formę przygotował do sezonu i jak mówił przed sezonem ,iż na pewno bardzo dobrze przygotuje zespół ,aby pod koniec sezonu znowu w Warszawie wyłądowała patera za mistrzowstwo Polski. Ciekawiło mnie czy caly pan Maciej w to wierzy bo ja już dawno nie. Chłopcy Macka będą musieli się bardzo postarać a marzenia Skorży nie przemienili się w realia spadnięcia Legii do drugiej ligi(wg pzpn pierwszej ligi).
Tak wiec można wyciągnać wniosek iż winą za brak wyników można a nawet trzeba obarczyć rycerzyka Janasa- może ktoś powiniem mu w końcu powiedzieć pare słów prawdy- Panie Macku może czas na zmianę zawodu;]




Boczar



 
Wybaczanie . Potrafisz to robić?? 2010-06-23


Jak świat światem , tak od zaczątku jego ludzie byli członkami konfliktów interpersonalnych różnego rodzaju. Były one powodowane z różnych przyczyn , o krowę którą zabił sąsiad, o żonę którą nam wojownik z innego plemienia zabrał gdy akurat gotowaliśmy obiad, a czasami nawet ludzie potrafi się kłócić o kawałek gruszki, która leży na między.
Tym wydarzeniom zawsze towarzyszył problem kłótni i wybaczania przewinień , które dane osoba popełniła z własnej lub z innej woli. Szczególnie nasz kraj był na to uczulony przez lata. Jesteśmy nie typowym narodem , gdyż zawsze szukamy winy w innym człowieku a swoje zachowanie stawiamy poza własnym podejrzeniem niestety, na szczęście są tego wyjątki od tego stanu rzeczy. Istnieje cześć naszego społeczeństwa , która to jako pierwsza przyzna się do błędu jeśli nawet wina powstania konfliktu nie będzie stała w sposób bezpośredni po ich stronie. Niestety coraz częściej się spotykam z ludźmi, którzy jednak zawsze idą w zaparte i nie potrafią się przyznać do błędu. Podczas moich obserwacji nad polskim społeczeństwem doszedłem do wniosku , że my Polacy jeszcze większy problem mamy z wybaczaniem przewinień odnoszących się do wszelakiego typu sytuacji . Problem wybaczenia , drugiej osoby jej pomyłki czy przewinienia jest jednym z przymiotów dobrej prawdziwej przyjaźni. Bo kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień… Nie ma ludzi nieomylnych , a błądzić jest rzeczą ludzką . - . Najważniejsze jest jednak abyśmy się umieli przyznać do danego błędu i spróbować jakoś naprawić aby nasza wina była nam przebaczona przez drugą osobę.
A prawdziwy dobry przyjaciel umie naprawdę dużo rzeczy przebaczyć- bo czym by była przyjaźń bez umiejętności wybaczenia ?- Pustką w sztancę z gliny? . Człowiek który potrafi wybaczyć rzeczy które go bolą najbardziej , umie zrozumieć innego człowieka w potrzebie i zawsze może liczyć na rewanż z drugiej strony . Chociaż nigdy mu nie przeszło przez myśl aby oczekiwać coś w zamian .
Niestety żyjemy w takim społeczeństwie obywatelskim, które jak słyszy słowa zdrada to mówi – koniec i nawet nie chcę porozmawiać o tym, tylko rzuca buty oskarżenie i nic więcej go nie odchodzi(szukaj wiatru w polu). Taka łatka naszemu krajowi przypięto już dawno , plusem tego jest że jest spora grupa ludzi co nie wiążę się z tą ideologią i potrafi zrozumieć zdradzę i czasami próbuje ją wybaczyć. Wiem z własnego doświadczenia życia na tej planecie , iż to nie jest takie proste. Czasami nam się wydaje że mamy wszystko: wspaniałych przyjaciół dobrą pracę, kochającą piękną drugą połowę pomarańczy, a tu nagle ta połowa do nas przychodzi i mówi że nas zdradziła na przykład z pewną osobą(oczywiście tą osobę dobrze znamy i działa na nas jak płachta na byka) . Reaguje na tak powstały stan rzeczy agresją i złością- tej połowy kochanej którą przez chwilą chwaliliśmy pod niebiosa , Czyżby hipokryzja?, nic bardziej mylnego tylko „zawalenie się świata naszego” , który mamy już poukładany a tu nagle przychodzi nam jakiś „Naczelnik” lub „Naczelnika” i rozwala nam piękny misternie budowany plan. I wtedy największą sztuką jest próba zrozumienia drugiej osoby, jakie były przyczyny że nas ta osoba zdradziła. Nie można od razu całej winy na nią składać, a kto wie może trochę my zawiniliśmy nie byliśmy wystarczająco dla niej dobrzy czuli, wyrozumiali itd?. Najpierw warto takiej osoby wysłuchać i dogłębnie poznać problem a na oskarżenia jeszcze przyjdzie czas i osąd. Są słowa których użycie może popsuć wszystko, warto wtedy przemyśleć jak my byśmy się zachowali , jeśli to my byśmy daną osobę zdradzili?. Często bywa tak, że człowiek kiedy zdradza boi się do tego przyznać drugiej osobie, bo wie jak na to zareaguje- złością lwicy jakby miała bronić własnych dzieci. Dlatego jeśli już druga połowa do nas przyjdzie i sama się przyzna , iż popełniła/popełnił błąd- jesteśmy jej winny przynamniej rozmowę. Może wtedy się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. A czy nie warto czasami wybaczyć?, chociaż spróbować nic przecież nie stracimy a zyskać możemy wiele.
Często bywa tak , iż nie chęć naszą do wybaczenia innym może powodować skutek straty czegoś wielkiego, przyjaźni, miłości, albo bliskości drugiej osoby… Dlatego zanim podejmujemy decyzję w tym temacie wysłuchajmy racji drugiej stron i postarajmy zrozumieć także ją a nie tylko własne ego , bo niestety Polak potrafi tak się wkręcić we własne ego , że nie widzi nic poza nim . Tak samo jak warto rozmawiać to warto wybaczyć nigdy nie wiemy kiedy los nam to zrekompensuje;)…


Boczar
Mundial czas radości i śmiechu 2010-06-15


TO mundialu czas i radości czas- takie przesłanie można słyszeć w środkach masowego przekazu, każdego dnia od piątku, kiedy to ta wielka impreza się rozpoczęła i będzie trwać dalej aż do wielkiego finału , który to odbędzie się 11 lipca . A które ekipy w nim grają tego jeszcze nawet nie wie Książę Iktorn.
Przed samymi mistrzostwami stawiałem sobie pytanie jaki to będzie mundial?: czy wielko magiczny pełny piłkarskiego piękna czy może mundial strachu przez zagrożeniami terrorystycznymi.
Częściowo otrzymałem odpowiedź na postawione przez moją stronną osobę pytanie.
Za nami już 4 dni mundialu i zareprezentowały się nam prawie zespoły wszystkie z 6 grup(dzisiaj o 13 dokończenia zmagań w grupie F Nowe Zelandia – Słowacja)). Można jednoznacznie stwierdzić iż to widowisko , którego jesteśmy świadkami stało się innym mundialem niż na przykład championat w Niemczech, który się odbył 4 lata temu. Nie warto się łudzić i oszukiwać Afryka wyraźnie za szybko dostała organizacje takiej wielkiej imprezy sportowej. Mieszkańcy Czarnego Lądu nie wystarczające do niej przygotowani , oczywiście nie można założyć iż wszystko podczas tego wydarzenia jest źle przygotowania i ustawione, ale należy zwrócić uwagę iż wiele rzeczy, które tu nie powinny się zdarzyć w tym miejscu . Zastrzeżeń nie można mieć co do stadionów , Afrykanie wybudowali pięknie mocne stadiony na których aż chcę się grać- życzę nam Polakom aby podczas naszej imprezy stadiony te wyglądały jak „bosko” jak ma to miejsce w RPA. Za plus te mundialu można by uznać kibiców szczególnie afrykańskich. Dzięki nim czuję się jakbym był tam na miejscu i mógł bym wraz z nimi kibicować i przeżyć magię mundialu. Śledzenie mundialu z punktu widzenia telewizora i głosu Darka Szpakowskiego a znalezieniu się w RPA to dwie innego opcje, niestety tylko nie licznym osobom było to dane pojawiać się w Afryce.
Niestety podczas tych początkowych mundialowych dni tylko tyle znalazłem plusów organizacyjnych, natomiast lista uchybień i nie dopatrzeń organizatorów jest wielka. Od kontroli przed wnoszeniem różnych rzeczy na stadiony do samowolki kibiców niektórych narodów , na przykład podczas meczu grupowego Algierii z Słowenią kibic zespołu z Afryki wszedł na jupiter i siedział tam cały mecz a ochrona nawet nie zadała sobie trudu aby tego pana ściągnąć z wysokości. Przykładów takiej nie odpowiedzialności można mnożyć dużo, ale nie chcę tego robić . Mundial się dopiero zaczął i jak na razie to nie jest czas na tworzenie krytyki. Mam tylko cichą nadzieję , że po 11 lipca znajdę więcej pozytywów niż negatywów tej pięknej imprezy.
Ale mundial przede wszystkich to piękne widowiska emocje i mnóstwo pięknych goli, więc jak na razie skupię się na opisywaniu tego co w piłce najpiękniejsze. Na krytykę lub pochwalę organizacji przyjdzie czas.
Przed samymi mistrzostwami każdy oczekiwał iż mundialem będzie rządziła piłka ofensywna i będziemy mogli oglądać wiele naprawdę ciekawych meczów w których to bramki będą padać jak za dotknięciem czarodziejskiej ręki Boga . Niestety tak nie jest.
Należało by się zastanowić dlaczego nastąpił taki stan rzeczy. Zadajmy sobie pytanie dlaczego jak na razie r ten mundial stał turniejem bardziej bojaźni i stateczności?. Zasadą każdego turnieju jest , iż nie można przegrać pierwszego spotkania- dlatego większość reprezentacji , które tu zjawiły się preferują „mundial asekuracji” i bolą się podkręcić tempo i zaryzykować utratę gola. Plusem tej złej sytuacji jest to że obejrzeliśmy tylko jeden wynik „bezbramkowy” między ekipami Francji i Urugwaju . Ten mecz można jak na razie nazwać największym nie wypałem tego turnieju., zastawie go bez większego komentarza- chociaż trochę więcej się spodziewałem po reprezentacji Francji , niestety ten mecz pokazał iż trójkolorowy nie powinny znaleźć się w RPA tylko siedzieć przed ekranem telewizorów.
Przygotowując się do mistrzostw studiowałem dużo informacji o afrykańskiej piłce i uważałem iż zespoły z tego rejonu będą przewodzić podczas tych mistrzostw , ale już po obejrzeniu prawie wszystkich zespołów z tego kontynentu muszę jednak z przykrością stwierdzić , że moja analiza tym razem nie była trafna. Pochwalić można grę reprezentacji gospodarzy RPA i Ghana ale widać było iż oba zespoły w swoich meczach grały falami i stać je na wiele lepsze spotkania i mam nadzieję iż już w najbliższym meczach się rozkręcą. Niestety tego samego nie można powiedzieć o reprezentacji Kamerunu , która zagrała bardzo słabo i nie pokazała nic ciekawego przez większą cześć spotkania. Dopiero na końcu spotkania z Japonią jakby się obudzili, lecz to nie wystarczyło aby się przeciwstawić nieźle zorganizowanej drużynie Japonii . Idąc dalej azjatyckim tropem to należy wspomnieć o bardzo dobrej grze reprezentantów Korei Południowej, która bardzo dobrze poradziła sobie z archaicznie grającymi Grekami pokonując ich szybko gładko i przyjemnie.
Jak na razie najlepsze wrażenia i wielką formę pokazali reprezentanci Niemiec, przez mundialem się zastanawiałem jak ekipa Lowa poradzi Se bez swojego „trzonka dębowego” Ballacka. Teraz już nie można mieć żadnych wątpliwości zespół niemieckim zagrał z zębem i wolą walki i bez problemów rozbił reprezentacje kangurów tylko 4 do 0
Bohaterami tego spotkania stali się Lukas Podolski oraz Miro Klose- ironią życiową jest , iż gracze Ci byli bez formy w sezonie ligowym albo grzali ławę w swoim klubie. Warto podkreślić zasługę trenera reprezentacji że potrafił tak dobrze poukładać reprezentację i poprowadzić do pierwszego zwycięstwa na mundialu.
Jednak to nie mecz ekipy z nad Renii jest jak na razie najlepszym spotkaniem , którego mogłem doświadczyć . Mecz o którym jest mowa to oczywiście spotkanie sobotnie pomiędzy reprezentacją Argentyny i Nigerii, który był rewanżem za finał igrzysk olimpijskich w Atlancie w 1996 roku w którym to reprezentacje Nigerii po pięknym meczu ograli zespół z Ameryki Południowej 3;2 . Tym razem jednak tak słodko nie było Widowisko to nie zakończyło dla reprezentacji Nigerii pozytywnie gdyż niestety nie udało im się Argentyńczyków pokonać, ba nawet remis nie był dany Orłom.
A nie sam wynik był najlepszy tylko piękna magiczna gra obu reprezentacji. Praktycznie przez całe spotkanie byliśmy świadkami wielkich emocji i wynik w każdym momencie mógł ulec zmianie – niestety na boisku panowała rażąca nieskuteczność przede wszystkim ze strony drużyny Maradony . Jednak liczy się przecież zwycięstwo i dobre rozpoczęcie mundialu. Z czasem na pewno będą bardziej skuteczni, gdyż to przecież dopiero początek mundialu.
Oczywiście na mundialu nie można ominąć piłkarskich kpin i jaj- już w pierwszym tygodniu z takim działaniem wyskoczyli Anglicy – zapowiadali oni przez finałami swoje zwycięstwo a po meczu z USA musieli zmienić swoje poglądy- chociaż najbardziej Synowie Albionu mogą podziękować wielkiemu Bramkarzowi R. Greenowi – który nie wiem jakim cudem znalazł się w reprezentacji Anglii na finały ale cóż błędy można popełnić. Kibice reprezentacji mogli marzą tylko o tym aby tego bramkarza już nigdy więcej nie oglądać w pierwszym składzie .
Mimo tych może trochę mało emocjonujących jak na razie chwil miejmy nadzieję że w dalszej części mundialu będziemy mogli oglądać wiele ciekawszych spotkań, obfitujących w bramki. Tego sobie i Wam wierni czytelnicy Życzę!

Boczar


Droga do tronu trwa 2010-06-15
Kampania idzie i kroczy wielką parą , to już przecież w niedziele My prawdziwy Polacy pójdziemy chórem do wyborczych i oddany głos na swojego faworyta , który będzie już niedługo sprawować władzę w polskim pałacu Buckingham. A gra jest warta świeczki, warto zwrócić uwagę iż nie tylko władza kusi ale także chęć pokazaniu Polsce – Polakom kto jest sprite a kto jest pragnieniem?
Już każde dziecko wie, iż samymi reklamami nie możemy sobie zaskarbić popularności ludzi, z doświadczenia własnego wiem iż bardzo mała grupka ludzi czyta programy wyborcze. Nasuwa się pytanie po co?. Nie ma ludzi głupich , niech ktoś mi powie czy po wyborach owy nowy Lord Polski będzie wprowadzać swój program w działanie?- bardzo wątpliwe .
Także nasi piękni cudownymi kandydaci chcą pokazać obywatelom iż potrafią być wśród ich problemów- widać to na przykład w spotach wyborczych- Naczelnika Podróbki , Hrabiego Bawoła czy Porucznika Siwego.
Jeden sadzi Dęby, drugi opowiada jak to żona mu podaje zupę a trzeci pokazuje jak bardzo jest za tym żeby młodzi ludzie osiągali sukcesy mimo ich złego położenia demograficznego. Ale niestety każdy z panów strzela sobie mocno w kolano. Idąc dalej tym tropem panowie 3 postanowili pokazać , że nie sztuką jest zrobić spot wyborczy rodem z „Obamowa, także należy się zbliżyć do suwerena i pokazać mu jego ważność w tych wyborach. Chociaż każdy robi to na swój wg ich najlepszy to mam nadzieję ze ludność pracujący miast i wsi Królestwa Polskiego nie da się otumanić.
I kto mówi , że Polacy nie mają poczucie humoru- przecież jak dokładnie się przejrzeć każdej wymienionej prze zemnie metodzie osoby to można dostać ataku śmiechu a więc zaczynamy kochani:D
Każdy wie , ich siła głosu jest ważną przesłanką do zaskarbienia sympatii obywatela , rzecz się ma w kontaktach przyjacielskich, wyborczych pracowniczych czy uczuciowej- taki sposób wybrał Nasz Wielki Naczelnik- a zastanawiacie na jaki pomysł(pomysły) wpadła jego świta.. Już was nie trzymam w niepewności po pierwsze”
Pani Żałobniczka Jakubiak podczas kolejnego ubolewania nad Smoleńskiem wymyśliła aby założyć „call center” i dzwonić do wyborców pana Elfa naczelnika aby porozmawiać z nimi o programie swojego i szefa i błagać o poparcie dla niego bo przecież tylko on może uratować kraj od złej Polowej szlachty , który załamuje ład. Od paru dni „wolanturiusze” dzwonią do nas obywateli tego królestwa ,żeby stosując stwierdzenie „warto rozmawiać” pomóc nam dokonać wyboru na kogo warto głosować. Ale jaka szkoda iż do mnie jeszcze nie zadzwonili- Panno Elu zadzwoń do mnie proszę !!!.
Jakby tego pomysłu drużyny wielkiego Naczelnika było mało, to aby bardziej się zbliżyć do swoich obecnych i przyszłych wyborców świta Naczelnika wymyśliła iż warto spotkać się w z nimi w dostępnych środkach lokomocji, bo przecież każde małe dziecko wie o tym iż najtańszym środkiem lokomocji są pociągi- a dokładnie kochane przez każdego mieszkańca Mazowsza niezawodne kolej mazowieckie. Ach jaka szkoda , że tego Dnia nie było mnie w tym pociągu relacji Siedlce Warszawa- przecież bym poczuć tą energie tego wielkiego Wodza po raz kolejny … - także nie mogłem być świadkiem największego szoku kampanii innej niż wszystkie.;).
Jednak warto już zostawić Naczelnika niechaj śpi spokojnie , warto teraz skupić na się na kolejnych pretendentach do korony królestwa polskiego .
Hrabia Bawuł natomiast postanowił , jednak zarobić coś innego aby skupić w sobie wyborców poprzez pisanie do nich listów pełnych radości i rodzinnego ciepła. Ostatnio często się mówi ich zanikł model pisania do siebie listów papierowych, dlatego jego dwór podsunął mu pomysł wysyłania do obywateli wiadomości na pięknym białym papierze prosto z drukarni- warto było się zastanowić czy słowo zawarte w listach są na tyle wartościowe aby przeciętnemu prawdziwemu chciało się w niej wczytywać, odpowiedz na to pytanie poznamy już niedługo. Chociaż odpowiedzi na zadane pytanie można się doszukać przeglądając niektóre fora internetowe- wyniku nie zdradzę, to nie ładnie Wam wierni czytelnicy psuć nastrój czytania i poszukiwania .
Ostatnim kandydatem do tronu na Belwederze który ma jeszcze jakowe szanse na zdobycie wygranej jest Porucznik Siwy- on natomiast podjął całką inną taktykę czyli „chcesz mieć mocne poparcie to pokaż im swoją normalność”. I to właśnie pan Porucznik zrobił – a mianowicie uwaga… postanowił iść na bazar żeby zakupić truskawki i karkówkę , do dziś jestem w szoku pomysłowym naszego bohatera. Spójrzmy bardziej prostej i banalnej metody na pozyskania sympatii ludu i poddanych nie mógł zbudzić wielkie Brawa teraz proszę!!!. Ale to nie wszystko , jeśli ktoś wystrzelił z takim dobrym pomysłem to dlaczego ma nie wpaść na kolejny. Wódz czerwonych Indian postanowił zawrzeć ugodę z plemieniem pięknych blondynek aby napisały i zaśpiewały dla niego piosenkę w stylu do zabawy a tytuł jest „to On”!!- na pewno zdobycia królewski tron.- już widzę te tłumy w dyskotekach na placach, które śpiewały ten Wielki hymn porucznika!!!.
Tak więc widzicie jak dobrze można zdobyć glos ludu , które wcześniej nie był zgodny co do naszych programów wyborców czy wartości co do których ma dane społeczeństwo wątpliwości. Nie od dziś jest wiadome , że wybory to nie walka programów politycznych ale użycie dobrych zasad perswazji . Trzeba dane społeczeństwa lud , wspólnotę przekonać do swoich, nie ważne jest natomiast czy nasze poglądy są tożsame z ideologiami grup które mogą oddać za nas głos.
Ale są rzeczy które się nie śniły filozofom ale Polska szlachta ma to w głębokim poważaniu.;)


Boczar

Debata wg TVP 2010-06-08

Wczorajszego pięknego słonecznego Dnia przez wszelakie media przeszła wiadomość iż wielka telewizja jeszcze publiczna wystąpiła z propozycją debaty przed prezydenckiej dla kandydatów , którzy stają w wyścigu do pałacu prezydenckiego, ale nie to jest ważne .
Otóż władze omawianej telewizji zaproponowali aby debata odbyła się między kandydatami, którzy reprezentuję ugrupowania parlamentarne. Zaproszono wiec Bronisława Wpadka Bawoła Komorowskiego , Wielkiego Naczelnika Jarosława Podróbkę Elfa Kaczyńskiego, Grzesia Płaczka Napieralskiego , oraz Waldka Strażaka Pawlaka. Komisja Programowa TVP zaproponowała aby owa debata odbyła się już w najbliższą sobotę co do miejska jeszcze nie mam takowej wiedzy gdzie by się miała debata odbyć.
Chociaż najważniejszym niusem jest to kto by miał poprowadzić tą piękną, cudowną debatę. W tym momencie trzeba zatrzymać oddech gdyż tym człowiekiem , który się ma podjąć prowadzenia tej debaty jest znakomity dziennikarz publicysta a także muzyk Jasio Pospieszalski albo Pani Gardias.. Ale przecież tego można było się spodziewać iż żadna inna osoba nie może być godna poprowadzenia tak ważnej debaty do rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich…
Czasami aż nóż mi się otwiera jak usłyszałem, że ta debata ma być przeprowadzana tylko między Kandytami, którzy reprezentują partie polityczne. Komuś chyba się pomyliło, że przecież to są wybory prezydenckie a nie kiermasz partii politycznych piosenka w stylu- kto ta więcej kiełbasy ten wygra. Niestety panowie z TVP widocznie nie wiedzą jakie mamy wybory. Cóż przecież każdy może się pomylić przecież, prawda?
Naczelnik im to na pewno wybaczy , który się bardzo ucieszył iż jego debata z resztą świty odbędzie się właśnie pod nazwą TVP i poprowadzi ją jego niewolnik pierwszy oficer Jaś Pospieszalski, który tak mówi „ Panie Naczelniku melduje wykonania zadania”..
Jednak Bawół Komorowski nie podziela entuzjazmu Naczelnika i postanowił wraz ze swoim sztabem , iż niestety nie wystąpi w tej pięknej debacie,
nie chcesz uczestniczyć w takiej debacie?!!! Z Wielkim Naczelnikiem nie chcesz ? Jak możesz to zrobić swoim wyborcom… A Bronek co za to: . Otóż Wczoraj szef kampanii wyborczej pana Komorowskiego zapowiedział, że będzie zapraszał Naczelnika na debatę face to face. Argumentując to tak , że tylko prawdziwi mężowie narodu mogą rozmawiać w cztery oczy o ważnych sprawach dla Polski.
Natomiast Wielki Wódz Pismoladii zapowiadał, iż on na to taką debatę się nie zgadza i zaprasza Bronka na debatę do TVP, w której będzie bardzo miła atmosfera, jak u Mamusi…
Jak się sprawa rozwiąże dowiemy się już niedługo, miejmy nadzieje podczas kolejnych Dni.
Także Bronku Jarku Waldku Grzesiu nie róbcie tego Polsce, bądźcie prawdziwymi Polakami i wystąpcie razem na antenie TVP !!!!


Boczar
Mundialowa plaga kontuzji. Przypadek czy zmęczenie? 2010-06-07

Przed każdym wielkim turniejem czy to mundialem czy mistrzostwami Europy zachodzi jedno wielkie pytanie- Dlaczego tak duża ilość zawodników wysokiej klasy jest prześladowana przed kontuzje. I w tym roku przed światowym championa tej w RPA nie da się uniknąć owego pytania.
Gdyż już na 4 dni przed rozpoczęciem tego piłkarskiego świeta paru zawodników mocnych reprezentacji dzisiaj już wie , iż nie będzie mogło zagrać na tych mistrzostwach , mogą jedynie je obejrzeć przed ekranami telewizorów albo z trybun jeśli zechcą się wybrać na mundial. Zastanawiam się od dłuższego czasu skąd się bierze taka wielka plaga kontuzji. Można wskazać parę czynników, które mogą wpływać na powstawania takiego stanu rzeczy przed samym mundialem.
Jednym z najważniejszych rzeczy wpływających na dużą częstotliwość kontuzji jest wyczerpujący sezon- bo przecież piłkarze są tylko ludźmi, a nie maszynami które da się zaprogramować w taki sposób aby praktycznie cały rok mogły grać bez skrajnego wyczerpania. Kwestia wyczerpania zależy oczywiście w jakiej lidze światowej gra dany zawodnik, gdyż przecież inaczej rzecz się ma w Ligie angielskiej włoskiej hiszpańskiej niemieckiej a inaczej w lidzę greckiej tureckiej czy brazylijskiej.
Te 4 pierwsze wymienione przeze mnie są ligami w których piłkarz jest narażony na mnogość intensywnych treningów meczów i szybkości gry. Poziom zmęczenia i wyczerpania po sezonie w 4 najmocniejszych ligach bierze się także z tego iż przecież mecze rozgrywa nie tylko w samych meczach ligowych(puchar ligi puchar kraju europejskie puchar czasami piłkarze grają co 3 dni np.: liga angielska hiszpańska)- można powołać się na przykład piłkarzy którzy grali w tym sezonie w najmocniejszej lidze świata – premiership- rzucmy okiem na zespół londyńskiej Chelsea z której to najwięcej bo aż 13 piłkarzy zostało powołanych do mundialowych reprezentacji a kontuzje odnieśli:, M. Ballack kapitan reprezentacji Niemiec i mentor tej kadry, sama obecność tego zawodnika w składzie Czarnych Orłów sprawa że drużyna czułe iż jest pod dobrymi skrzydłami- Ballack daje spokój kolegom swoją charyzmą i doświadczeniem iż w najsłabszych chwilach potrafi drużynę podciągnąć do góry. Kolejnym zawodnikiem z ekipy Chelsea jest M. Essien kapitan i pierwszy lider reprezentacji Ghany, natomiast jego kontuzja już nie pozwoliła mu wystąpić na pucharze narodów Afryki(przełom stycznia i lutego bieżącego roku), który był w tym toku przetarciem przed mundialowymi zmaganiami. Pod koniec sezonu tego piłkarzowi udało się wyleczyć, ale na początku przygotowań reprezentacji znowu przytrafiła się jemu kontuzja i może odłożyć marzenia o mundialu na dalszy plan- (trzeba jednak podkreślić iż reprezentacja Ghany na pucharze narodów Afryki znakomicie sobie poradziła bez środkowego pomocnika zespołu Londyńskiego). Trzecim wielkim którego też pewnie nie będziemy mogli oglądać w Afryce jest lider reprezentacji Nigerii John Obi Mikel od którego zależy bardzo dużo w reprezentacji .Podczas każdej akcji reprezentacji John musi dotknąć piłkę aby „namaścić” każdą akcje kolegów, temu zawodnikowi natomiast kontuzja się przytrafiła podczas przygotowań. Ekipa Nigeryjska będzie musiała jakoś dziurę załatać czy jej to się uda?.… Czas pokaże
Chyba największy jednak dramat spośród piłkarzy Chelsea , przebył Didier Drogba , występ króla strzelców ligi angielskiej stoi po wielkim znakiem zapytania, kapitan WKS złamał rękę podczas ostatniego sparingu z reprezentacją Japonii i zaraz po meczu został odwieziony na operacje, która zakończyła się sukcesem , chociaż szansę na jego występ na afrykańskim boisku lekarze reprezentacji oceniają na 15 procent.
Opierając się na piłkarzach Chelsea można stwierdzić iż piłkarzom grającym w Premiership widocznie długi sezon nie służy, chociaż samo przemęczenie długim ciężkim graniem nie jest jedyną przyczyną łapania kontuzji przez samymi mistrzostwami.
Drugim bardzo ważnym czynnikiem są mordercze okresy przygotowawcze, w tym roku niektórzy trenerzy reprezentacji dostali swoich piłkarzy daleko po zakończeniu ligi w ich macierzyńskich ligach, także więc musieli wyrównać ich poziomu treningowy , stosując w tym przypadku katowskie metody .
Jak wiadomo nie od dziś takie działania nie zawsze się sprawdzają w dużej ilości sytuacji każdy się to poważnymi kontuzjami , które czasami trwają bardzo długo. A przecież rolą trenera na grupowaniu jest wyrównaniu poziomu fizycznego wszystkich jego piłkarzy i czasami jego plan działania się nie sprawdza, takie to ryzyko futbolu…
Trzecim czynnikiem kontuzjo- genności przed zmaganiami mistrzowskimi są sparingi przed samym turniejem finałowym , które to też są oparte na bardzo dużym ryzyku. Podkreślić iż niektórzy zawodnicy mają po prostu we krwi aby w każdym meczu dawać z siebie wszystko i są chwili że zamiast trochę się oszczędzić podczas takich sparingów, grają za agresywnie i narażają się na kontuzje , które w pewnych przypadkach kończą marzenia o występie w najważniejszej imprezie piłkarskiej na świecie.. W tym przypadku wina leży pogranicznie po stronie trenerów , którzy powinny zawsze podczas takich meczów uczulać zawodników aż nie szarżowali tak mocno , bo przecież to tylko jest mecz towarzyski a nie walka na śmierć i życie.
Miejmy tylko nadzieję iż przez te 4 dni , które pozostały do rozpoczęcia mistrzostw żadnemu piłkarzowi nie przydarzy się kontuzja a może któryś się zdąży wyleczyć życzę im tego z całego serca!!!


Boczar


Brak formy Anglików czy zasłonna Capello? 2010-06-02

O
d czasu kiedy zespół Wyspiarzy przejął boski Fabio trener między innymi takich zespołów jak Ac Milan, Juventus , As Roma czy Realu Madryt to chłopcy Albionu zaczęli grać efektownie i efektywnie skutkiem tego były wygrane przez nich eliminacje do mistrzostw świata . Zadziwiła mnie gra Anglików przede wszystkim w meczach z Chorwacja w których to zespół z Wysp nie dał żadnych szans zespołowi Billica gromiąc ich dwukrotnie. Dopiero na końcu eliminacji zespół Capello dał wygrać Ukraińcom. Z wypowiedzi zawodników angielskich po tym meczu można było wywnioskować , iż to był to tylko mały wypadek przy pracy, jaki mógł się każdemu zdarzyć. Późniejsze spotkania towarzyskie grane przez ten zespół dały wiele optymizmu aż do czasu meczów przygotowawczych z Meksykiem i Japonią. Miały one był tylko spacerkiem i przetarciem się reprezentacji przed pierwszym meczem finałów w RPA w którym to zespół podejmie drużynę Stanów Zdjednoczonych- nic bardziej mylnego oglądając występ Anglików z Meksykiem i Japonią odniosłem obszerne wrażenie iż albo Anglicy nie mało świeżości i formy albo Capello stosuje taktykę tak zwanej zasłony dymnej aby uśpić reprezentacje z którymi jego zespół będzie się mierzył już od 11 czerwca bieżącego roku.
O ile w spotkaniu z Meksykiem gra zespołu Białych lwów wyglądała jeszcze w miarę i przyniosła dosyć łatwe zwycięstwo , to spotkanie z Japonią było jakimś wielkim nie porozumieniem , czarną dziurą – można by porównać występ Anglików do wielkiej katastrofy Tupolewa 10 kwietnia.
Sięgam pamięcią w historię meczów tej reprezentacji po batutą Capello i nie mogą sobie przypomnieć aby jego chłopcy grali tak słabo i beznadzieje- byli wolni , mało agresywnie i najważniejsze nie potrafi wymienić kilku celnych podań, chaos gościł w każdym ich zagraniu, a jeśli już dochodzi do konkretnych okazji to byli strasznie nie skuteczny- Lampard , Lennon – razili nie skutecznością jak Patryk Małecki w meczu z Legią. Na szczęście Japończycy sami Anglikom pomogli wygrać to spotkanie wbijając sami sobie bramki. W piłce czasami jest potrzebne wielkie szczęście i tego dnia Anglikom go nie zabrakło chociaż zabrakło wielkich umiejętności.
Chociaż ja bym nie był jakimś wielkim pesymistą i złym prorokiem przed pierwszym meczem tej reprezentacji na mundialu- którego jeszcze zostało trochę czasu i można formę nakręcić tak , aby wszystkie tryby maszyny piękne zaskoczyły. Fabio Capello , jest za bardzo doświadczonym trenerem aby sobie nie poradził z anemią swojej reprezentacji, która mu prawdopodobnie przydarzyły podczas dwóch jedynych meczów reprezentacji. Z drugiej strony rzecz ujmując wcale bym się nie zdziwił gdyby teoretyczny brak formy był spowodowany przez chytry plan pana Capello , gdyż kwestia gry psychologicznej i uśpienia przeciwnika w futbolu jest przecież warto ważna, a kto wie czy nie najważniejsza.
Nam kibicom pozostanie tylko czekać na pierwszy mecz Anglików na mundialu i wtedy stwierdzić , czy powzięta taktyka przez ich trenera jest skuteczną.


Boczar
Donald Kopacz Wielki nasz 2010-06-01
Donald Tusk po raz kolejny strzelił sobie samobója i pomógł Bronkowi kopać  trumne.
Każdy z Was Drodzy Czytelnicy wie nie od dzisiaj iż Wielki Nasz Donald Tusk uwielbia grać w największą kopaninę pokazywał to na każdym kroku, potrafi dla tej swojej pasji zaniedbać życie Woda V RP. Bo przecież co tam jakieś spotkanie rządu w sprawie ustawy budżetowej , każdy Polak ale nie prawdziwy Ci powie iż tylko futbol i wódka daje każdemu Polakowi zdrowie.
Ostatnimi czasy w środkach masowego czasu nasz Donaldzik , coraz częściej zaczął się wypowiedział na skrzyniami czarnymi, które jego pachołek minister Miller miał dzisiejszego dnia przywieść z carskiej Rosji do naszego pięknego grodu. Owe skrzynie miały zawierać sceno gramy rozmów pilotów oraz załogi w wielkiej tragedii 10 kwietnia, która zmieniła Polsce i Polaków w zupełnych innych ludzi- prawych obywateli … Och jakie to jest pięknie aż chcę się powiedzieć naczelniku Dziękuje Ci.
A niestety tym razem o wielkim Naczelniku nie będę rozprawiać. Dzisiejszy artykuł jest ku chwale Pana Donalda , który od paru głosił w mediach iż koniecznie trzeba ujawnić społeczeństwu co było zapisane w czarnych skrzynkach. Pamiętał jak doskonale jakby to było wczoraj, Pani wódz mówił- te taśmy pokażą nam prawdę jak było naprawdę kto zawinił itd… Lód pracujący miast i wsi powinien znać prawdę i nie musimy się o zgodę pytać Rosje bo po co?.. Tak rzucał gromami Donald.
Panie Tusk niestety mundial się zbliża a pan rzeź sobie strzelił takiego pięknego samobója do własnej bramki aż milo popatrzeć, skrzynie rzeczywiście pokazały prawdę… Tylko jaka wielka szkoda i szok dla Ciebie iż prawda zmieniła podejście do Twojego postępowania i rządu. … Brawo, to musiał być dla pana Wielkie szok jak pan usłyszał nagrania…:D
Bo teraz już wiemy iż fakty okazały się takie same jak głosiły władzę rosyjskie i krytykowany przez Ciebie Edmund Klich. Och Donald co z Ciebie wyrośnie czasami zanim się coś powie to naprawdę wystarczy trochę ruszyć mózgiem ;]. Taśmy prawdy pokazały iż winni byli piloci i osoby które nimi nadzorowały … Owe taśmy są pożywką dla naczelnika i jego świty wystąpić do wielkiego ataku na wałowa i jego świtę….


Boczar
Niemcy gromią, Hiszpanie ledwo wygrywają 2010-05-30




Przygotowania do pierwszego gwizdka sędziego w kolejnym finałach mistrzostw świata w piłce nożnej idą wielką parą.
Wielcy tego świata rozgrywają mecze towarzyskie , które w sposób wymierny przygotują ich do tej imprezy,. Jednym idzie dobrze, drugim średnio- ale przecież na ustabilizowania piłkarskiej formy jeszcze jest jeszcze trochę ponad tydzień. Więc wyniki , które uzyskują niektóre reprezentacje teraz nie muszą być dostatecznym co do ich formy. Na budowania piłkarskiej formy jeszcze jest bardzo dużo czasu , więc kibice poszczególnym reprezentacji mogą być jeszcze spokojni o to iż ich ukochane reprezentacje na boiskach afrykańskich pokażą na co ich naprawdę jeszcze stać.
Należało by się jednak skupić na zgrywaniu się zawodników w zestawieniach, które już o 11 czerwca , będą biegać po nadmienionych boiskach. Dzisiaj skupie się na 32reprezentacjach, które wczoraj rozegrały swoje i można ich zaliczać w ekip , które w sposób znaczący mogą się przyczynić od walki mistrzowskiej.

Zacznę od reprezentacji Niemiec, która już od zawsze jest stawiana w roli faworytów do sięgnięcia po mistrzostwo świata, chociaż ostatnio dokonała tego na włoskich boiskach w 1990 pokonując w finale reprezentacje Argentyny jeden do zera. Następne mundiale nie były już takie dobre dla drużyny Czarnych Orłów, gdyż nie udawało się dotrzeć nawet do finału tej pięknej imprezy przez kolejne dwa mundiale w 1994 roku i 1998 odpadnięcia już na etapie ćwierć finału. Dopiero czasy mundiali azjackiego oraz niemieckiego dali ekipie 2 medale srebrny oraz brązowy .
Także więc do afrykańskiego mundialu podopieczno już Leoewa podchodzi do chęcią zdobycia tego trofeum- czy tego dokonają to się okaże w początkowych dniach lipca. Chociaż od pewnego czasu kiedy kadrę przejął J L- gra reprezentacja przeszła zmianę na dobre i mam głębokie przeczucie iż w tym roku mogą znowu zagrać w finale. Wczorajszego wieczora ekipa niemiecka zagrała pierwsze z sprawdzianów które mają ją przygotować do zbliżających się mistrzostw świata. Chłopcy Loewa nie mieli większym problemów i pokonali ekipę węgiersko łatwo szybko i przyjemnie wynikiem 3 do zera.
Autorami bramek byli: Lukas Podolski 5-k., Mario Gomez 69, Cacau 73.

Drugą drużyną które jest wstawiana w roli murowanego kandydata do zdobycia mistrzostwa jest zespół z półwyspu Iberyjskiego a mianowicie reprezentacja Hiszpanii, która to gra chyba najładniejszy futbol na całym świecie i w odróżnieniu od poprzednich lat jest on także skuteczny. Podczas ostatnich imprez rangi mistrzowskiej omawiana reprezentacja zawsze kojarzyła się z stwierdzeniem – gra jak nigdy przegrywamy jak zawsze- przykładami są turnieje finałowe MS we Francji (brak awansu z grupy), MS w Korei I Japonii (1/4 porażka w wątpliwym stylu z Koreą), MŚ w Niemczech(porażka w 1/8 z Francją). Zmianą lepsze okazały się finały me w Austrii i Szwajcarii i odmiana mocy hiszpańskiego zespołu gdzie rozbili wszystkich rywali grając z polotem i zdobyli tytuł najlepszej drużyny na starym kontynencie . Po tym turnieje zespół dzisiaj już prowadzony przez byłego trenera Realu Madryt Vicente Del B wyśrubował rekord 35 spotkań bez porażki dopiero mecz podczas pucharu konfederacji poległa ona z Amerykanami 0:2. Mówiąc jednak iż to spotkanie było lekkim wypadkiem przy pracy, który każdemu może się zdarzyć- cóż taka jest piłka.
Podopieczni krwawego Vicente liczą iż na boiskach Afryki idą się po raz pierwszy raz w historii zdobyć ten potężny puchar, tego z całego serca im życzę.
Wczorajszego wieczoru w tak szcześliwej dla Hiszpanów Austrii podejmowali oni ekipę Arabii Saudyjskiej . Chociaż to nie było proste spotkania dla nich jak można by się spodziewać przed rozpoczęciem spotkania.

Saudyjczycy zaskoczyli Hiszpanów już na początku spotkania, kiedy to, w 16. minucie, bramkę zdobył Osama Hawsawi. Zszokowani Hiszpanie odpowiedzieli dopiero w 30. minucie bramką Davida Villi. Do przerwy mieliśmy remis.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Hiszpanów i w końcu udało im się wyjść na prowadzenie - w 58. minucie gola zdobył Xabi Alonso.

W 74. minucie Iker Casillas po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki. Po strzale Mohammeda Al-Sahlawiego piłka odbiła się od Sultana Al-Numare'a i wpadła do siatki obok bezradnego Casillasa.

Od tej pory podopieczni Vicente del Bosque rzucili się na rywali. Ich ataki przyniosły efekt dopiero w 91. minucie spotkania. Po rzucie rożnym piłkę do siatki strzałem głową skierował Fernando Llorente. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.

Jak widać przy porównaniu Niemców i Hiszpanów miało jeszcze wiele do dopracowania swoich umiejętności i braku koncentracji . Ale czasu mają na to bardzo dużo. Życzę im wszystkiego najlepszego.


Boczar
Bawół atakuje kampanię inną niż wszystkie 2010-05-30
I stało się , wielce oczekiwany film przed miliony Polaków ujrzał światło dzienne.;].
Powstał on w wielkich podziemiach komnaty zła , wielkiego Boga , który miał nas zaskoczył swym pojawieniem. I zaskoczył nas… Mowa jest tutaj o filmie Wielkiego Imperatora , Władca Wiejskiej – Wielkiego Komora Bobra Bronisława K.
Każdy z nas oczekiwał tej chwili z bólem bojaźnią i strachem… A jak już zobaczył to przeżył wielki potężny szok emocjonalny!!!!!
Jestem do dzisiaj pod jego wrażeniem i wzruszyłem się tym pięknym spotem:D. Bawół pokazał jaki jest naprawdę, jaką ma piękną rodzinę – aż się pióra w kieszeni otwiera żeby napisać Bronek tak dalej po trupach do celu, każdy chcę rządzić na Belwedzerze!!!!
Nie wiedziałem że przyszły wódz Donaldo- Grodu jest z Polski Szok!!!!. Jego opowieści o Powiślu, o Kresach przemówiły do mnie. Ale co zrobił naczelnik jak usłyszał jego słowa – „Jestem z całej Polski”- Tego nie wiem i może dlatego cały czas milczy .
Ale jestem dobrej myśli , jeszcze usłyszymy jego potężny głos



Boczar

Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
4100
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
14
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
1
Archiwum
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Zobacz serwisy INTERIA.PL